Przepyszne, domowe misie przygotowane bez proszku do pieczenia. Ulubione ciasteczka mniejszych i nieco większych dzieci. Oczywiście najlepiej smakują jeszcze cieplutkie wraz ze szklanką mleka. Polecam na szybki i zdrowy podwieczorek.
Składniki na 12 misiów:
2 jajka
65 gr cukru
100 gr mąki
65 gr masła – stopionego
łyżeczka cukru waniliowego
Blaszkę na misie nasmarować roztopionym masłem a następnie oprószyć mąką. Nadmiar mąki wytrząsnąć.
Piekarnik rozgrzać do temperatury 200*C.
Całe jajka ubić z cukrem oraz cukrem waniliowym na puszystą, jasną, dość sztywną masę. Następnie dodawać stopniowo mąkę i delikatnie wymieszać. Dodać stopione masło i delikatnie wymieszać do połączenia składników.
Gotowe ciasto przekładać łyżką do kolejnych misiów na blaszce. Ciasteczka jeszcze nieco urosną.
Misie piec przez 12 minut, aż ładnie się zrumienią. Wyjąć z foremki i studzić na metalowej kratce.
Takie domowe misie, przygotowane z dobrych składników, bez dodatku polepszaczy i konserwantów to deser, który możecie spokojnie serwować swoim dzieciom. Ilekroć będą miały ochotę na małą słodycz 🙂
Smacznego!
Ten przepis to zmodyfikowany przepis na Magdalenki, w dostosowanych do blaszki na 12 misiów proporcjach składników i pochodzi z książki „Dania słodkie”.
Nie wyobrażam sobie lata bez sernika na zimno. Kocham jego lekkość, bogactwo owoców i delikatną, lodowato-zimną fakturę. Niestety, z uwagi na dietę bezmleczną mojej młodszej córki, sernik odszedł w zapomnienie. Za żadne skarby nie mogłam znaleźć zamiennika, dzięki któremu uda mi się zrobić doskonały sernik na zimno – ale bez mleka! Po wielu próbach i błędach, oto jest:) I to sernik na zimno doskonały! Zanim się zorientowałam, nie było materiału do zrobienia zdjęcia;)
Składniki na ciasto:
1 opakowanie biszkoptów
3 galaretki truskawkowe
woda: 450 ml do masy sernikowej oraz 450 ml do galaretki na wierzch
400 g sojowego jogurtu waniliowego Alpro
sezonowe owoce: czereśnie, borówki i maliny
Rozpuść dwie galaretki w 450 ml gorącej wody. Dodaj 400 g sojowego jogurtu waniliowego Alpro i dokładnie wymieszaj. Pozostaw na chwilę, by masa przestygła.
Na dnie tortownicy ułóż ściśle biszkopty. Jeśli lubisz większą ich ilość, możesz też ułożyć biszkopty dookoła brzegu tortownicy. Pamiętaj, że pojemnik musi być szczelny – w innym wypadku masa może wypłynąć, brudząc lodówkę.
Zalej biszkopty masą sernikową. Jeśli biszkopty wypływają, zrób to na dwie tury: najpierw pierwszą warstwę masy, wstaw tortownicę do lodówki i odczekaj ok. 30 min. W tym czasie masa powinna na tyle zastygnąć, by biszkopty zostały w niej „uwięzione”. Następnie wylej pozostałą masę i ponownie wstaw tortownicę do lodówki.
W czasie oczekiwania, aż masa sernikowa zastygnie, przygotuj owoce oraz galaretkę do wylania na wierzch. Zacznij od rozpuszczenia jednej, ostatniej galaretki w 450 ml gorącej wody. Gdy galaretka będzie stygła, umyj i osusz sezonowe owoce. Najchętniej używam truskawek, borówek, malin i czereśni (pamiętaj, aby wyjąć z nich pestki!). Czasem dodaję jagody, porzeczki, a w sezonie winogrona… Po prostu użyj tych owoców, które lubisz najbardziej:)
Gdy sernik już stężał, możesz ułożyć na nim owoce – i to solidną warstwę! Następnie zalej owoce przestudzoną galaretką. Ciasto wstaw do lodówki. Sernik najlepiej smakuje następnego dnia, choć nie wszyscy są w stanie tyle czekać:)
Wprost uwielbiam smak tego ciasta!
Przygotowanie tego ciasta jest bajecznie łatwe i wprost zachęca do pracy z dziećmi:) Jedyny moment, w którym należy uważać, to mieszanie galaretek z gorącą wodą. Tu dzieci wymagają zwrócenia uwagi na bezpieczeństwo.
Jeśli chcesz, by sernik był wegański, zamiast zwykłych galaretek, użyj tych z dodatkiem agaru!
Sernik na zimno – bez mleka – na bazie sojowego jogurtu waniliowego jest doskonały! Absolutnie nie dodaję do niego już cukru, sama słodycz jogurtu i galaretek wystarczy:) Do tego gruba warstwa sezonowych owoców sprawia, że bez skrupułów sięgamy po drugi kawałek!
Przed nami nowe wyzwanie: dieta bezmleczna młodszego dziecka… Zrobiliśmy z tego wydarzenia wyzwanie: szukamy nowych, pysznych smaków lodów wśród dostępnych nam produktów:) Tradycyjny sorbet truskawkowy jest dla nas zbyt intensywny w smaku, postanowiłam więc złagodzić go dodając banana. Ta kombinacja sprawdziła się idealnie! Lody wyszły przepysznie truskawkowe z łagodną nutą słodkiego banana, gładkie i aksamitnie bez użycia maszyny do lodów:) Porcja takich lodów to bomba witaminowa w cudownym, mroźnym wydaniu!
Składniki:
450 g mrożonych truskawek
2 dojrzałe banany
2 łyżki cukru – ten składnik można pominąć jeśli banany są naprawdę słodkie
4 łyżki mleka owsianego [lub innego roślinnego]
Truskawki wyjąć z zamrażalnika 10 minut przed rozpoczęciem robienia lodów, wsypać do kielicha blendera z opcją miksowania lodu.
Do kielicha dodać banany, cukier i mleko owsiane. Całość zmiksować na gładką masę – użyć funkcji umożliwiającej kruszenie lodu lub miksować pulsacyjnie.
Dzięki temu, że truskawki są zmrożone po zblenderowaniu nie będą wyczuwalne pestki. Jest to świetne, zwłaszcza gdy miłośnikom lodów truskawkowych przeszkadzają ich pestki.
Masę przełożyć do pojemniczków na lody na patyku. Przy nakładaniu masy lodowej do pojemników należy pozbyć się pęcherzyków powietrza, dokładnie wciskając masę. Włożyć patyczki i dać do zamrażarki na około 6 godzin. Bezpośrednio przed podaniem zdjąć pojemniczek, jeśli jest z tym problem, można pojemnik polać ciepłą [ale nie gorącą] wodą.
Z przygotowanej masy wychodzi 12 lodów na patyku. Można przygotować 6 lodów a pozostała masę lodową zjeść bezpośrednio po przygotowaniu – my właśnie tak robimy:)
Lody truskawkowo-bananowe są przepyszne! Delikatne, aromatycznie truskawkowe, z niemal niewyczuwalną nutą banana. Są doskonałe dla miłośników lodów owocowych🙂
Polecam serdecznie!
Zapraszam do zapoznania się z innymi przepisami na domowe lody🙂
Ulubione letnie ciasto mojej rodziny! Kruche ciasto na spodzie, na wierzchu słodka beza z kwaskowatymi czerwonymi porzeczkami, fantastyczne połączenie smaków. Tradycyjnie robię je na początku wakacji, zaraz jak tylko pojawią się pierwsze czerwone porzeczki.
Kolejny owocowy sorbet pojawił się w naszym menu! Tym razem wykorzystałam jagody połączone z bananem, co dało cudowną owocową bombę witaminową:) Taki deser orzeźwi każde gorące popołudnie i namaluje radosny uśmiech na dziecięcej buzi!
Składniki:
300 g mrożonych jagód
2 nieduże, słodkie banany
2 łyżki cukru [niekoniecznie]
6 łyżek mleka roślinnego
Jagody wyjąć z zamrażalnika 10 minut przed rozpoczęciem robienia lodów, wsypać do kielicha blendera z opcją miksowania lodu, dodać banany, cukier i mleko roślinne. Całość zmiksować na gładką masę – użyć funkcji umożliwiającej kruszenie lodu lub miksować pulsacyjnie.
Zmiksowaną masę lodową przełożyć do maszyny do robienia lodów i dalej postępować zgodnie z dołączoną do niej instrukcją.
Lody można przełożyć do pojemniczków i zrobić lody na patyku choć my tym razem zjedliśmy je ze słodkich wafelków:)
Zapraszam serdecznie do przetestowania innych naszych przepisów na lody!
Wyśmienite, z naturalnych składników, bardzo delikatnie słodkie gofry z kremem mascarpone i brzoskwiniami. Takie domowe gofry to smakowita dawka energii na drugie śniadanie lub deser dla dzieci i nieco starszych łakomczuszków:)
Składniki na około 10 – 12 gofrów:
4 jajka
250 ml mleka
250 g mąki
4 łyżki cukru
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
cukier waniliowy
50 g masła [roztopionego]
Krem:
200 g serka mascarpone
250 g śmietanki 36% [mocno schłodzonej]
4 łyżki cukru pudru
Dodatkowo:
brzoskwinie [świeże, z kompotu lub syropu]
Aby przygotować gofry należy oddzielić białka od żółtek i ubić je na sztywną pianę. Żółtka, mleko, cukier oraz cukier waniliowy miksujemy na gładką masę. Stopniowo dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i roztopione masło. Kiedy masa jest już gładka mieszamy ją z ubitymi białkami – najlepiej zrobić to przy pomocy łyżki aby piana nie opadła.
Rozgrzewamy gofrownicę i nalewamy porcje ciasta. Jeśli lubicie chrupiące gofry musicie je piec chwilkę dłużej a po upieczeniu odłożyć na kratkę.
Krem:
Schłodzoną śmietanę ubić, serek mascarpone wymieszać z cukrem pudrem a następnie partiami dodawać do ubitej śmietany. Wymieszać do połączenia składników.
Brzoskwinie pokroić na plasterki.
Upieczone gofry obłożyć kremem i plastrami brzoskwini. Smacznego!
Równie znakomicie smakują posypane cukrem pudrem!
Gofry można podawać również z bitą śmietaną i innymi owocami sezonowymi lub z mrożonki, rodzynkami, polane syropem klonowym, miodem, dżemem, posypane wiórkami z czekolady lub wiórkami kokosowymi… Wszystko zależy od tego, co Wasze dzieci lubią najbardziej!
Nasiona chia są prawdziwą bombą zdrowia. Zawierają niezwykłe bogactwo substancji odżywczych: kwasy omega – 3, błonnik, wapń, żelazo, potas i magnez… Do tego dziecinnie łatwo jest przygotować pyszny deser z ich użyciem o idealnie czekoladowym smaku. Dla moich dzieci to ulubiony niedzielny dodatek do śniadania.
Do zimnego mleka dodać nasiona chia oraz kakao, dokładnie wymieszać. Jeśli używacie naturalnego kakao, to do deseru trzeb dosypać jeszcze cukier do smaku [około 4 łyżeczek]. Po około 30 minutach ponownie zamieszać, a następnie wstawić do lodówki. W lodówce deser powinien stać około 6 godzin, ja robię go wieczorem i na rano jest gotowy.
Przed podaniem deser przekładamy do mniejszych naczynek, ozdabiamy bitą śmietaną oraz posypujemy kakao. U mnie są to przepiękne słoiczki po jogurcie:)
Uwielbiamy ten deser! Zwykle jemy go w dni wolne od pracy po śniadaniu. Jest naprawdę wyśmienity i tak prosty do przygotowania, że można by go robić codziennie!
Deser można podać również z surowymi, sezonowymi owocami, owocami w syropie lub z dżemem. Doskonale smakuje również sam.
Dzienna dawka nasion chia dla dorosłej osoby to 2 łyżki.
Z wielkanocnych przysmaków najbardziej znany jest mazurek. Tradycyjny składa się ze słodkiego, cienkiego placka z odpowiednio przyrządzoną ogromną porcją bakalii. U nas spód stanowi kruchy placek, upieczony na kształt jajka na ogromnej blasze. Góra to gigantyczna porcja, najróżniejszych bakalii, wyłożonych na rozpuszczonej czekoladzie! Dekoracją mazurka zajmują się oczywiście dzieci! Kochamy ten smak, tą różnorodność i radość jaką daje własnoręczne przygotowanie świątecznego ciasta!
Składniki na ciasto:
300 g mąki pszennej – dobrze smakuje zastąpienie 100 g mąki – 100 g zmielonych migdałów
200 g masła
100 g cukru
1 żółtko
2 łyżki śmietany
U mieścić w misce mąkę, masło oraz cukier, posiekać i rozetrzeć w palcach grudki masła. Dodać żółtko oraz śmietaną, zagnieść ciasto a następnie umieścić na ok. 30 min. w lodówce.
Ciasto rozwałkować na grubość 0,5 cm na kształt ogromnego jajka – tak, by pasowało do największej blachy do piekarnika. Brzeg lekko zawinąć a całe ciasto ponakuwać równomiernie widelcem.
Piec 15 minut w temperaturze 200*C aż ciasto będzie rumiane. Ja piekę ciasto już w piątek, dekorujemy je w sobotę – tym sposobem nie trzeba wszyskiego robić na raz!
Składniki na polewę:
200 g czekolady – najlepiej gorzkiej lub mlecznej, jeśli taką wolicie:)
2 łyżki masła
bakalie: orzechy – różne gatunki, rodzynki, żurawina, wiórki kokosowe, całe migdały i płatki migdałowe, suszone morele
Czekoladę połamać na drobne kawałki i wraz z masłem rozpuścić w kąpieli wodnej [dać składniki do małego garnuszka a następnie umieścić go w dużym garnku wypełnionym wodą i postawionym na ogniu]. Mieszać do całkowitego połączenia i rozpuszczenia wszystkich składników.
Na wystudzonym kruchym cieście rozprowadzić czekoladę a następnie układać warstwami kolejne bakalie. Wtedy mazurek wygląda jak kolorowa pisanka!
Zdobienie mazurka oczywiście przypada w udziale dzieciom:)
Dużo radości z przygotowania tego pysznego i prostego mazurka! Smacznego!
Kochamy naleśniki! Na drugie śniadanie, kolację, obiad… Z dżemem, białym serem, syropem klonowym lub posypane kakao. Oczywiście zanim zasiądziemy do stołu, zwykle kilka naleśników zjadamy tak po prostu… Ledwie zdjęte z patelni, podzielone na kilka części, by każdy dostał swój pierwszy kawałeczek:) Do ciasta na naleśniki dodaję zawsze jakiś tajny składnik – coś zdrowego, co nie zmieni struktury ciasta a sprawi, by były wartościowe. W tym wypadku jest to mąka migdałowa. Migdały nadają naleśnikom wyjątkowego smaku i urzekającego aromatu! Serdecznie polecam!
Rozpuścić masło w garnuszku, pozostawić by lekko przestygło. Wszystkie składniki umieścić w misce, wymieszać mikserem do uzyskania gładkiej konsystencji. Jeśli ciasto jest zbyt rzadkie, można dosypać trochę mąki, jeśli zbyt gęste, dolać odrobinę mleka. Ciasto po wlaniu na patelnię i lekkim jej przechyleniu, powinno się rozlać po całej powierzchni patelni.
Zamiast masła można też użyć oleju kokosowego lub oliwy o neutralnym smaku i zapachu.
Do usmażenia pierwszego naleśnika użyć odrobiny tłuszczu. Ciasto wlewać na dobrze rozgrzaną patelnię. Kolejne naleśniki smażyć bez użycia tłuszczu. Najlepiej wychodzą na dużej patelni o płaskim dnie, można użyć specjalnej patelni do naleśników.
Z podanej porcji wychodzi około 15 naleśników – dużych ale cienkich.
Ciasto naleśnikowe robię na kilka sposobów. Każdy z nas ma swoje ulubione! Ja kocham naleśniki przygotowane na ugotowanej i zmiksowanej kaszy jaglanej, córka – migdałowe a chłopaki wszystkie, byle dużo;)
Jako wypełnienie do naleśników przygotowuję zwykle biały ser z cukrem i śmietaną, podaję również sezonowe owoce, czasem bitą śmietanę. Zimą, do polania naleśników, można przygotować gęstą polewę truskawkową lub jagodową z mrożonych owoców, z odrobiną cukru i naturalnego jogurtu.
Niezwykle prosty do wykonania chleb bez mąki i drożdży, niesamowicie bogaty w nasiona i orzechy. Bardzo prosty do wykonania – wystarczy wymieszać wszystkie składniki i upiec. Przepis dla początkujących, bo chleb zawsze się udaje. Bardzo sycący, Chlebek jest zwany również przez niektórych chlebem fitness lub życia.
Składniki
180 g płatków owsianych
150 g słonecznika
100 g mielonego siemienia lnianego
60 g siemienia lnianego – całe nasiona
50 g migdałów
40 g nasion dyni
20 g nasion chia
10 g sezamu
380 ml gorącej wody
5 łyżek oleju
1 łyżka miodu
1 łyżeczka soli
Gorącą wodę mieszamy w naczyniu z miodem, solą i olejem.
Wszystkie suche składniki [płatki owsiane, pozostałe nasiona i orzechy] wsypujemy do naczynia i mieszamy dokładnie ze sobą.
Łączymy suche i mokre składniki razem aż do uzyskania zwartej masy. Masę przekładamy do małej, prostokątnej foremki uprzednio wysmarowanej masłem. Przykrywamy ściereczką i czekamy około 1 godziny.
Chlebek piec w temperaturze 185 *C przez 50-60 minut. Upieczony chleb powinien dać głuchy odgłos.
Po upieczeniu i wyjęciu z foremki, chleb powinien całkowicie wystygnąć. Kroić bardzo ostrym nożem, bo może się kruszyć. Można przechowywać w lodówce- wtedy najlepiej się kroi i długo utrzymuje swoje walory smakowe.
Chleb w smaku jest znakomity! Moje dzieci jedzą go zazwyczaj z samym masłem, chociaż bardzo dobrze smakuje z tradycyjnymi dodatkami kanapkowymi. Jest niezwykle sycący!
Ja go kocham za bogactwo składników odżywczych i prostotę wykonania. Kiedy przygotowuję go mojej rodzinie, jestem spokojna o zdrowie ich brzuszków;)
Serdecznie polecam ten chlebek, wszystkim dbającym o zdrowie!